Już dzisiaj odbędzie się pojedynek pomiędzy drużyną Freiburga a ekipą BVB. Mecz ten wydaje się być niezwykle istotnym jeśli chodzi o układ górnej części tabeli, obecnie dzisiejsi gospodarze mają jeden punkt więcej od gości. Natomiast co ważne czarno-żółci nie przegrali ani jednego z ostatnich 3 meczów z drużyną prowadzoną przez Christiana Streicha, strzelając w nich aż 13 bramek,10 w meczach u siebie i 3 w meczu na Europa-Park, a tracąc jedynie 3, w każdym meczu po jednej. Tak więc mimo sytuacji w tabeli i pomimo tego jaką formę ma aktualnie ekipa z Zagłębia Ruhry to właśnie oni są faworytami w dzisiejszym meczu. Faktem który zmotywuje obydwie ekipy jest to że we wczorajszym meczu na szczycie pomiędzy Bayernem a Bayerem Leverkusen padł remis przez co obydwie ekipy są aktualnie liderami Bundesligi z 10 punktami na koncie co oznacza że przy ewentualnym zwycięstwie którejś z ekip dzisiaj zbliżą się one odpowiednio na jeden lub dwa punkty do liderów i będą mogli wyczekiwać kolejnego potknięcia któregoś z prowadzących. Fryburczycy mimo wygrania 2 pierwszych meczów tuż przed przerwą reprezentacyjną zostali zweryfikowani przez niemałe zaskoczenie tego sezonu jakim jest VfB Stuttgart którzy pokonali na własnym stadionie dzisiejszych gospodarzy aż 5:0. Natomiast Dortmundczycy mimo zwycięstwa na inaugurację sezonu później w dość kiepskim stylu zremisowali 2-krotnie z zespołami które raczej zakończą ten sezon w dolnej części tabeli. Mecz zapowiada się interesująco tym bardziej, że przy ewentualnej porażce z drużyną BVB pożegnać się może trener, który co prawda ma dobre relacje z prezesem klubu jednak nie dogaduje się z dyrektorem sportowym odnośnie budowania kadry, co można było zauważyć w trakcie trwania okienka transferowego. Jakim wynikiem się zakończy ten mecz, tego się przekonamy już niedługo ale na brak emocji i bramek narzekać raczej narzekać nie będziemy patrząc na ostatnie pojedynki między tymi dwoma drużynami.
Stanisław Dzierzyk


More Stories
Jovo Lukić, czyli odrodzony napastnik ze smykałką do goli.
Jacek Magiera nie żyje
Hagi o Lucescu: Miał pasję, by naprawdę coś kochać.