2026-04-19

Bayern Monachium Mistrzem Niemiec

Bayern

Foto: FC Bayern (X)Twitter

Bayern Munich rozbił VfB Stuttgart 4:1 i w wielkim stylu przypieczętował zdobycie swojego 35. mistrzostwa Niemiec.

Błyskawiczna riposta na cios Stuttgart

Pierwsza połowa rozpoczęła się w dość spokojnym tempie, choć uwagę zwracał wyjściowy skład Bayern Monachium. Vincent Kompany zdecydował się na rotacje, co było podyktowane nadchodzącymi, kluczowymi spotkaniami, półfinałem Pucharu Niemiec z Bayer Leverkusen oraz starciem w półfinale Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. W pierwszym składzie zabrakło kilku ważnych zawodników, w tym Manuel Neuer czy Harry Kane. Przez pierwsze minuty obie drużyny badały się nawzajem, a sytuacji bramkowych było niewiele. Impas przełamali jednak goście z VfB Stuttgart. W 21. minucie Chris Fuhrich popisał się precyzyjnym uderzeniem po ziemi, posyłając piłkę tuż przy prawym słupku i dając swojej drużynie prowadzenie.

Stracona bramka wyraźnie pobudziła Bayern. Gospodarze zaczęli grać szybciej i odważniej w ofensywie, co przyniosło efekt dziesięć minut później. Kapitalną indywidualną akcją popisał się Jamal Musiala, który wpadł w pole karne i idealnie wyłożył piłkę do Raphael Guerreiro, a ten bez problemu trafił do pustej bramki, doprowadzając do wyrównania. Bayern poszedł za ciosem. W 33. minucie Luis Diaz obsłużył świetnym podaniem Nicolasa Jacksona, który skutecznie wykończył akcję i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Zaledwie cztery minuty później było już 3:1. Ponownie w roli asystenta wystąpił Diaz, a tym razem do siatki trafił Alphonso Davies. Przy jego strzale nie zabrakło szczęścia, bo piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i zmyliła bramkarza.

Harry Kane dopełnia dzieła

Druga połowa rozpoczęła się od zmian w składzie Bayern Monachium. Na boisku pojawili się Michael Olise oraz Harry Kane i od razu było widać ich wpływ na grę. W 52. minucie Bayern podwyższył prowadzenie na 4:1. Po sporym zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła pod nogi Kane’a, a Anglik nie zwykł marnować takich sytuacji i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Było to jego 32 trafienie w sezonie Bundesligi, co tylko potwierdziło jego skuteczność.

Po tym golu tempo meczu wyraźnie spadło. Gra się uspokoiła, a spotkanie wróciło do bardziej spokojnego rytmu z początku meczu. Obie drużyny nie forsowały już tak intensywnego tempa i brakowało klarownych okazji. W końcówce jednak padł jeszcze jeden gol. W 89. minucie Chema Andres popisał się świetnym uderzeniem z fałszu, zmniejszając rozmiary porażki i ustalając wynik na 4:2.

Dla Bayernu Monachium to 35. mistrzostwo Niemiec w historii oraz aż 109 goli w tym sezonie, co jest wręcz nierealnym wynikiem. Do zakończenia sezonu pozostają im jeszcze 4 kolejki.