Reprezentacja Polski pokonała 3:0 Turcję w ćwierćfinale siatkarskich Mistrzostw Świata! Zespół Nikoli Grbicia zapewnił sobie miejsce w strefie medalowej turnieju solidną grą całej drużyny, mimo osłabienia w postaci braku Tomasza Fornala.
Przez turniej rozgrywany na Filipinach, reprezentacja Polski idzie jak burza! W fazie grupowej nasi siatkarze zanotowali komplet zwycięstw, a w sobotę wyeliminowali Kanadę na etapie 1/8 finału. Turcja również wygrała wszystkie dotychczasowe spotkania, co można już jednak nazwać niespodzianką. Drużyna znad Bosforu wygrała grupę z Japonią czy Kanadą, a także pokonała 3:1 Holendrów w meczu o ćwierćfinał. Po raz pierwszy w historii tureccy siatkarze znaleźli się w najlepszej ósemce Mistrzostw Świata. Obie drużyny do spotkania podchodziły osłabione kontuzjami. Reprezentacja Polski nie mogła liczyć na Tomasza Fornala, który z uwagi na uraz był oszczędzany już w meczu z Kanadą. Nasi rywale z kolei wyszli na parkiet bez Efe Mandiraciego, przyjmującego włoskiej Piacenzy.
Po kilku wyrównanych akcjach na początku pierwszego seta było 4:4, lecz po chwili zdobyliśmy pięć punktów przewagi (9:4). Turcja upatrywała swojej szansy w grze przez środek siatki. Raz po raz atakowali Bulbul Bedirhan oraz Adis Lagumdzija, lecz większość pojedynków przy siatce przegrali. Zasługa w tym naszych środkowych, Norberta Hubera i Jakuba Kochanowskiego. Kilkupunktowy dystans utrzymywaliśmy przez większość partii, a pod koniec tylko go zwiększyliśmy. Dobrze punktowali Wilfredo Leon i Bartosz Kurek. Na pochwałę zasłużył Marcin Komenda, zarówno dobrym rozegraniem, jak i serią zagrywek. Ostatecznie polscy siatkarze rozpoczęli mecz od wygranej do 14.
Podopieczni Nikoli Grbicia ani myśleli zatrzymywać się na drodze do półfinału. W drugim secie Polska zaczęła od prowadzenia 6:2, świetnie go rozpoczęli nasi środkowi – Huber i Kochanowski. Potem już jednak dorównywali nam nasi rywale. Rozkręcili się w ataku tureccy przyjmujący, Mirza Lagumdzija i Gokcen Yuksel, nie pozwalając Polakom na powiększenie przewagi. Po paru błędach, Turcja zmniejszyła różnicę do dwóch punktów (18:16), a niedługo później do jednego (22:21). Niestety w ataku mylił się Bartosz Kurek, sporo było również błędów przy zagrywce. Po jednym z nich Wilfredo Leona zastąpił do końca seta Maksymilian Granieczny. 20-letni zawodnik zachował zimną krew w przyjęciu i dzięki temu wygraliśmy tę partię do 22.
Zagrywka Kochanowskiego zapewniła półfinał
W trzecim secie mieliśmy kontynuację wyrównanej gry z wcześniejszej partii. Ofiarnie grali Turcy w przyjęciu, zwłaszcza Berkay Bayraktar. Przez to Polacy musieli się napocić przy zdobywaniu każdego punktu, ale jednak zdobywali ich więcej niż rywale. Jakub Kochanowski, swoją świetną zagrywką, dał nam komfortową, 5-punktową przewagę przy stanie 16:11. Po kilku minutach Turcja zbliżyła się do nas jednak na 2 punkty (19:17), a do drużyny wkradła się nerwowość. Nikola Grbic wziął przerwę, po której reprezentacja Polski nie zostawiła złudzeń rywalom. Najpierw świetnie zaatakował po linii Bartosz Kurek, a potem Jakub Kochanowski zakończył spotkanie dwoma asami serwisowymi z rzędu! Tym samym polscy siatkarze wygrali seta do 19, a cały mecz 3:0 i awansowali do półfinału Mistrzostw Świata. W tej fazie czeka nas „przedwczesny finał”, zdaniem wielu ekspertów, bowiem naszym rywalem będą Włochy. Broniąca tytułu ekipa z Półwyspu Apenińskiego pokonała w ćwierćfinale 3:0 Belgię.
Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony mistrzostw volleyballworld com

More Stories
PGE Projekt Warszawa ze spokojem awansował do Final Four LM
Skra się postawiła, ale to Bogdanka LUK Lublin bliżej półfinału
Bogdanka LUK Lublin udanie zakończyła fazę zasadniczą!